Nazywam się Igor Białuga. Jestem młodym autorem i publicystą, rocznik 2007, który traktuje słowo jak narzędzie odpowiedzialności, a nie ozdobę. Piszę od początku szkoły podstawowej, z pasji od 11 roku życia, a na poważnie od kilku lat. Wierzę, że w Polsce wciąż da się rozmawiać poważnie: bez histerii, bez cynizmu, bez „plemiennego” odruchu, w którym liczy się tylko to, kto krzyczy głośniej. Interesuje mnie polityka jako sprawa wspólna, kultura jako pamięć i tożsamość, a także psychologia społeczna, czyli to, jak człowiek zmienia się w tłum, jak tłum zmienia się w modę, i jak moda potrafi zniszczyć prawdę.
Moje przekonania polityczne wyrastają z obserwacji i osobistego doświadczenia, a nie z gotowych etykiet. Jestem blisko prawicowej wrażliwości: stawiam na państwo, które jest silne nie przez przemoc, tylko przez instytucje, prawo i konsekwencję; na wspólnotę, która umie się spierać, ale pamięta, że spór nie może być pretekstem do pogardy; na wolność, która ma sens dopiero wtedy, gdy człowiek potrafi ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje. Uważam, że Polska potrzebuje dumy bez zadęcia, tradycji bez skansenu, nowoczesności bez auto-nienawiści i patriotyzmu bez tanich haseł.
W praktyce oznacza to, że najbardziej interesują mnie tematy suwerenności, bezpieczeństwa, demografii, edukacji, rozwoju i kultury. Wierzę w ochronę rodziny jako fundamentu społecznego, w szacunek dla pracy i dla tych, którzy dźwigają codzienność. Widzę też, jak łatwo w naszych czasach sprzedaje się młodym ludziom „wygodną” wizję życia: bez obowiązków, bez zakorzenienia, bez myślenia długodystansowego – za to z wieczną oceną innych i wiecznym lękiem przed oceną. Z tym chcę walczyć: nie agresją, tylko argumentem, spokojem i konsekwencją.
Moje życie nie jest gotową legendą do opowiedzenia w kilku zdaniach. Jest raczej drogą dojrzewania, w której kluczowe momenty uczą pokory, a nie pychy. Po śmierci mamy wiele spraw przestało być „na potem”. Wtedy zrozumiałem, że dojrzałość nie przychodzi z wiekiem, tylko z decyzją, by nie uciekać od ciężaru. To doświadczenie nie zrobiło ze mnie człowieka chłodnego, przeciwnie. Dało mi mocniejsze poczucie sensu: jeśli coś w życiu boli, to tym bardziej warto budować, pisać i zostawiać po sobie słowo, które komuś pomoże przejść przez własny mrok.
Tworzę książki i większe formy literackie, bo w literaturze można powiedzieć prawdę pełniej niż w krótkim poście. Interesują mnie światy polityczne, historyczne i psychologiczne, w których człowiek nie jest papierową figurą, tylko istotą pełną sprzeczności. Nie boję się tematów trudnych, bo wiem, że zamiatanie ich pod dywan nie czyni nikogo bardziej „wrażliwym” – czyni jedynie społeczeństwo bardziej bezbronnym. Lubię narracje, które odsłaniają mechanizmy władzy, presji społecznej, manipulacji i przemiany człowieka w rolę. Lubię też formy dramatyczne, bo dramat jest jak polityka: pokazuje konflikt interesów, konflikt sumienia i cenę decyzji.
Równolegle buduję swoją obecność w przestrzeni publicznej, bo zależy mi na tym, by młodzi nie byli tylko tłem dla cudzych ambicji. Chcę ich aktywizować, zachęcać do myślenia i do działania, a nie tylko do komentowania. Dlatego rozwijam projekty medialne, w tym formaty rozmów i publikacji, w których można mówić o Polsce bez wstydu, ale też bez lukru. Interesuje mnie pokolenie, które nie prosi o zgodę na istnienie, tylko bierze ster w swoje ręce: uczy się, pracuje, myśli, spiera się, ale nie oddaje przyszłości za chwilową popularność.
Na tej stronie znajdziesz moje teksty, książki, komentarze i materiały, które mają jeden wspólny cel: porządkować chaos. Będę pisał o sprawach bieżących, o kulturze i historii, o kryzysach i rozwiązaniach, o mechanizmach społecznych, które dziś rządzą emocjami. Będę też mówił wprost o tym, co mnie drażni w życiu publicznym: o hipokryzji, o pogardzie wobec zwykłych ludzi, o udawaniu mądrości bez odpowiedzialności za skutki.
Nie obiecuję łatwych odpowiedzi. Obiecuję uczciwość w stawianiu pytań, pracę nad argumentem i styl, który nie będzie traktował czytelnika jak klienta, tylko jak partnera. Jeśli szukasz miejsca, gdzie da się myśleć po polsku, poważnie i bez kompleksów, to jesteś we właściwym miejscu.
Zapraszam do kontaktu i do śledzenia moich publikacji. Jeśli chcesz współpracować, zaprosić mnie do rozmowy albo po prostu napisać, co myślisz – napisz. Nawet różnica zdań ma sens, jeśli prowadzi do czegoś więcej niż do wzajemnego obrażania się.
To wszystko o mnie, ale moja historia jest dostępna, na drugiej stronie.
Sprawdź to, co do tej pory udało mi się zrobić.


